Codzienny niezbędnik

Coraz bardziej cenię sobie odpoczynek od komputera. Bywa, że zwłaszcza w weekend, po tygodniu pracy, nie mogę na niego patrzeć. Ze względu na charakter mojej pracy zazwyczaj spędzam przy nim długie godziny, bez względu na porę dnia czy nocy. Z drugiej strony nie potrafię sobie wyobrazić życia bez natychmiastowego dostępu do narzędzi, na których pracuję. Staram się nieustannie optymalizować moje środowisko pracy i usprawniać procesy, które tej pracy towarzyszą. Ciągle rozglądam się za urządzeniami, które dadzą mi większą swobodę, wygodę, większą i szybszą dostępność.

Każdy z moich komputerów ma swoją rolę – najmocniejsza konfiguracja służy tylko do montażu wideo, czasem do obróbki zdjęć. Laptopy – do codziennej pracy w zdalnym biurze, montażu audio, obróbki zdjęć i prac nad stronami WWW… i tutaj dochodzę do wspomnianego w tytule artykułu – codziennego niezbędnika.

Jak wcześniej wspomniałem – staram się uciekać od komputerów gdy nie mam pracy do wykonania. W zasadzie nawet nie wciągam się w żadne dłuższe gry, bo nawet jeśli mam chwilę czasu na rozrywkę przy ekranie, to przeradza się to w pracę twórczą. Takim moim technologicznym przyjacielem, codziennym niezbędnikiem jest tablet, a w zasadzie Android jako cały ekosystem, który znakomicie sprawdza się jako:

  • zdalny dostęp do narzędzi, na których pracuję,
  • konsola do gier, w które lubię grać na PC (dzięki takim aplikacjom jak GeForce NOW czy XBOX Game Cloud,
  • przenośne centrum multimedialne (czy w samochodzie, czy w pociągu),
  • notatnik,
  • komunikator,
  • pomocnik w studio
bbuczkowski.pl

Tablet – moje mobilne, podręczne, kieszonkowe biuro, stacja multimedialna i konsola w jednym. Jednak produktywność na tablecie wzrasta dopiero przy wykorzystaniu kilku podstawowych peryferiów, ułatwiających wykonywanie czynności na tablecie. W moim przypadku są nimi:

  • bezprzewodowa klawiatura Logitech K480 będąca jednocześnie podstawką do pisania,
  • bezprzewodowa mysz Logitech MX Master 2S,
  • bezprzewodowy głośnik lub słuchawki Bluetooth

Wspomniane urządzenia wskazujące marki Logitech wyróżniają się spośród innych tym, że można je sparować na stałe (każde z osobna) z trzema różnymi komputerami/tabletami/smartfonami. Przełącznikiem dostępnym na klawiaturze czy myszy błyskawicznie można przełączać się pomiędzy sparowanymi maszynami, dzięki czemu zyskujemy choćby oszczędność miejsca na biurku, jeśli tak jak ja – pracujemy z kilkoma komputerami. Poza tym dzięki takiej klawiaturze z podstawką możemy kiedy tylko nam wygodnie wyjąc z niej tablet i przeglądać sobie na nim artykuły czy wideo wygodnie w fotelu, gdy klawiatura nie jest nam już potrzebna, a gdy znowu musimy pilnie coś na nim napisać – zwyczajnie postawić go w dostosowanym do tego miejscu w klawiaturze. W plecaku też nie zajmie więcej miejsca niż niewielki notebook.

Bezprzewodowy głośnik czy słuchawki Bluetooth to nie tylko udogodnienie pozwalające odtwarzać dźwięk w lepszej jakości niż wbudowany w tablet głośnik, ale w niektórych miejscach konieczność – myślę o słuchawkach – gwarantująca prywatność naszych ew. rozmów wideo. Oczywiście funkcjonalność tabletu można rozszerzać dalej – łącząc z nim np. bezprzewodowy pad od XBOXa zamieniamy go w przenośną konsolę do gier zwłaszcza, kiedy mamy dostęp do szybkiego Internetu, wtedy dzięki choćby usłudze GeFroce NOW możemy streamować gry dostępne na PC.

W mojej ocenie w tabletach siedzi spory potencjał (głównie dzięki kolejnym wersjom systemu Android), który możemy wykorzystać znajdując odpowiednie aplikacje i łącząc je z dodatkowymi urządzeniami. Dzięki szeregowi usług w Chmurze może ograniczać nas jedynie szybkość łącza Internetowego. Zarówno niedużą wielkość ekranu jak i brak fizycznych urządzeń wskazujących możemy zrekompensować kiedy jest to konieczne podłączając dostępne na rynku tablety bezprzewodowo do telewizora, klawiatury, myszy czy gamepada poprzez Bluetooth.